Cztery szokujące zasady skutecznego odchudzania dla zapracowanej kobiety!

Cztery szokujące zasady skutecznego odchudzania dla zapracowanej kobiety!

z Brak komentarzy

Cztery szokujące zasady skutecznego odchudzania dla zapracowanej kobiety!

Czas czytania: 15-20 minut

 

Masz kilogramy do zrzucenia i chciałabyś znacznie lepiej wyglądać, nie bardzo jednak dysponujesz czasem na codziennie przygotowywanie pięciu posiłków, ani na przesiadywanie w fitness klubach.
Wobec tego jaki najskuteczniejszy i najwygodniejszy plan odchudzania sprawdziłby się dla Ciebie?

 

Za chwilę poznasz cztery najważniejsze zasady skutecznego planu odchudzania dla zabieganej i zapracowanej kobiety.
Osiągniecie smukłej sylwetki jest możliwe przez praktycznie każdego, kto zrozumie te zasady i trwale się do nich zastosuje. 

 

*Korzystaj ze spisu treści zarówno na początku, jak i w trakcie czytania w kwadraciku po prawej stronie. Możesz go rozwinąć i bezpośrednio przejść na wybrany temat. To duże ułatwienie 😉

Jesteś gotowa? Zaczynamy!

Wiele osób wierzy w teorię "zjedz mniej i ruszaj się więcej", a wtedy wszystko się uda. I choć brzmi to dosyć logicznie, to w rzeczywistości proces jest bardziej złożony.

 

Nie wystarczy tylko jeść mniej i ruszać się więcej, aby cieszyć się świetną figurą. Ten proces jest bardziej złożony.

 

Kolejne mity, które mogą utrudnić osiągnięcie wymarzonej sylwetki, to ograniczenie wszystkich tłuszczów w pożywieniu, konieczność jedzenia często, a mało oraz obowiązek spożywania śniadań.

 

Oto 4 zasady skutecznego odchudzania dla zabieganej i zapracowanej kobiety:

  1. umiejętnie twórz swój indywidualny deficyt kaloryczny oraz nie obniżaj ilości przyjmowanych kalorii poniżej podstawowego zapotrzebowania energetycznego (PPM)
  2. zwracaj uwagę na źródło spożywanych kalorii, to jest znacznie ważniejsze niż ich ilość spożycia -  jedz naturalne jedzenie i zamień przetworzone węglowodany na zdrowe tłuszcze i warzywa
  3. ogranicz ilość posiłków w ciągu dnia i wydłuż przerwy pomiędzy nimi na dłuższe od 4 do 6 godziny
  4. ćwicz krótko, a skutecznie, może nawet na czczo oraz stosuj nocny post przerywany

1. Umięjetnie stwórz deficyt kaloryczny

Jeżeli chcesz zrzucić wagę, to musisz stworzyć deficyt kaloryczny i są na to trzy sposoby:

  • możesz wprowadzić aktywność fizyczną, która spali odpowiednią ilość kalorii
  • możesz ograniczyć kalorie z pożywienia
  • a najlepiej wprowadzić jedno i drugie jednocześnie

 

Najbardziej polecam trzecią opcję, ponieważ taka mieszanka nie tylko tworzy deficyt kaloryczny, ale także daje dodatkowe korzyści.
Nie ma ryzyka, że zjesz za mało pożywienia, a wraz z nim za mało substancji odżywczych, więc zachowujesz swoją witalność, a jednocześnie ćwicząc pracujesz nad ładnym kształtem swojego ciała.
Ćwiczenia i ilość mięśni wpływają również na przyspieszenie metabolizmu.

 

Obniżanie kaloryczności z pożywienia zaleca się przeciętnie o 300-500 kcal od dotychczas spożywanych. Czyli liczysz ile kalorii zjadasz na dzień dzisiejszy i od tego odejmujesz.

 

Jeśli dotychczas nie miałaś żadnej aktywności fizycznej, to wystarczy wprowadzić 3 treningi w tygodniu po 20 minut odpowiednich ćwiczeń, a już uzyskamy spory ubytek kalorii i pierwsze efekty w wyglądzie.

 

Bardzo ważne!

Ilość spożywanych  kalorii nie może być mniejsza nić Twoje podstawowe zapotrzebowanie energetyczne (PPM), czyli jest to taka ilość energii jaką potrzebuje Twoje ciało do prawidłowej pracy całego organizmu.
Paradoksalnie obcięcie kalorii poniżej tego zapotrzebowania może przynieść zupełnie odwrotne efekty niż oczekujemy.
Po krótkim czasie możesz odczuć rozdrażnione, gorszy nastrój, problemy z koncentracją. Zaobserwujesz również brak energii, kłopoty z cerą, zaburzenia snu, libido, problemy z miesiączką, a także mogą się pojawić dodatkowe kilogramy!

2. Źródło kalorii ważniejsze od ich ilości

Już wiemy, że powinniśmy zmniejszyć ilość spożywanych kalorii, więc teraz zastanówmy się, czy w tej pomniejszonej kaloryczności dostarczamy organizmowi wszystko to, co potrzebuje nasze ciało do funkcjonowania i czy będzie odpowiednio odżywiony. Bo nie wiem czy wiesz, ale..

 

Możesz jeść więcej kalorii i schudnąć, lub jeść mniej kalorii i jeszcze przytyć. Wszystko zależy, czy Twój organizm jest prawidłowo odżywiony.

Gęstość odżywcza - zmień jedzenie na pożywienie?

Aby rozważyć powyższą myśl wprowadzam nowe pojęcie - gęstość odżywcza (skala ANDI, Aggregate Nutrient Density Index).

 

Wskaźnik ten określa ilość substancji odżywczych w stosunku do kaloryczności w danym pożywieniu.
Im jest wyższy, tym lepiej, bo wówczas jedzenie już w niewielkiej ilości kalorii dostarcza dużą ilości witamin i minerałów.

 

Gęstość odżywcza, to sekret zdrowego odchudzania, zaprzyjaźnij się z nią na stałe.

 

Przeanalizujmy to na przykładzie, kiedy zjadasz tą samą ilość kalorii, ale jedna pochodzi z ciasteczek, a druga z warzyw.

 

100 kcal ciasteczek to przede wszystkim przetworzone węglowodany, głównie szkodliwy cukier i złe tłuszcze trans, witamin i minerałów w ciasteczkach nie dostarczymy - to tak w razie czego piszę, gdybyś nie wiedziała 😉
Natomiast 100 kcal warzyw to głównie naturalne węglowodany roślinne, pełne błonnika, które niosą ze sobą ogrom dobroci dla organizmu, czyli witamin i minerałów.
Wychodzi na to, że ciasteczka mają zerową gęstość odżywczą, a warzywa bardzo wysoką.

 

Tajemnica świetnej figury i zdrowia - jedz mniej kalorycznie, a lepiej!
na przykład warzywa 😉

 

Jest jeszcze jedna ważna rzecz, która różni 100 kcal ciasteczek i warzyw - gramatura i objętość.
100 kcal stanowić mogą tylko dwa ciastka, które łącznie ważą 20 gramów, a 100 kcal warzyw mogą objętościowo zajmować dwa duże talerze i ważyć aż 500 gramów.

 

Jak myślisz, co lepiej wypełni Twój żołądek i da uczucie sytości - dwa małe ciasteczka, czy dwa talerze warzyw? Oczywiście nie wspominając już o właściwym dożywieniu organizmu, dzięki substancjom odżywczym z warzyw.

 

Najkrócej - w skali ANDI (gęstości odżywczej) z całego dostępnego pożywienia zawsze wygrają warzywa, które maja dużo substancji odżywczych, a wszystko mieszczą w bardzo małej kaloryczności!

 

A jakie wybierać warzywa?
Oczywiście te z największą gęstością odżywczą.

Wysokie wskaźniki ANDI mają warzywa: jarmuż, szpinak, brukselka, papryka, rzodkiewka, brokuł, marchew, kalafior, pomidor, cukinia, seler, soczewica, ogórek, cebula, kalarepa, szparagi.

Unikałabym warzyw o dużej zawartości skrobi, która również powoduje wzrost stężenia glukozy we krwi, a tym samy insuliny, czyli na przykład: ziemniaki, pasternak, buraki, kukurydza. Na to też kiedyś zdradzę rozwiązanie 😉

Warzywa możesz jeść w każdej formie - surowe, kiszone i wyciskane na soki.

 

Na piękną cerę i szczupłą sylwetkę - warzywa 😉

warzywa

 

Mam nadzieję, że teraz już wiesz dlaczego kaloria kalorii nie równa i wiesz dlaczego możesz jeść więcej i chudnąć oraz jeść mniej i tyć. Nie możesz pozostać tylko przy liczeniu kalorii, bo źródło jest bardzo istotne!

Tłuszcze, czy węglowodany lepsze w odchudzaniu?

Aby organizm sprawnie funkcjonował powinniśmy dostarczyć wszystkie trzy makroskładniki: węglowodany, tłuszcze i białka, i każde z nich pełni inną rolę w organizmie.
Białko pełni funkcję budulcową, a tłuszcze i węglowodany funkcję energetyczną, czyli stanowią "paliwo", które daje nam energię do życia.

 

I tu pojawia się pytanie, które z tych źródeł energii sprzyja bardziej odchudzaniu - węglowodany, czy tłuszcze?

 

Często do tłuszczów zniechęca ich większa kaloryczność - 1 g tłuszczów ma 9 kcal, a 1 g węglowodanów to tylko 4 kcal.
Ale czy ktoś wspomina o tym, że ten 1 g tłuszczów, czyli to właśnie 9 kcal niesie ze sobą znacznie więcej energii niż 1 g węglowodanów.

 

Jak to porównać?

Nośnikiem energii w naszym ciele jest ATP (adenozynotrójfosforan). Obydwa omawiane źródła energii niosą ze sobą różne ilości cząstek ATP. Zobacz poniżej:

 

1 g węglowodanów = 4 kcal = 37 ATP

1 g tłuszczów = 9 kcal = 140 ATP

 

Tak więc tłuszcz niesie ze sobą dwa razy więcej kalorii, ale i też prawie 4 razy więcej energii. Spora różnica, prawda?
Tylko pamiętaj, to są zdrowe tłuszcze, a nie tłuszcze trans w produktach przetworzonych.

 

Kolejna sprawa - węglowodany i tłuszcze zupełnie inaczej się trawią. Glukoza pochodząca z węglowodanów jest bardzo łatwą energią, organizm przyjmuje ją bardzo chętnie i każdą ilość, nadmiar przekształcając ostatecznie w tkankę tłuszczową.
Tłuszcze z kolei mają skomplikowany system trawienia, ta forma "paliwa" dla organizmu jest trudna i wymagająca znacznie więcej pracy, tak więc ten pobiera ją niechętnie i bardzo powoli.

 

Warto również wiedzieć, że o wiele trudniej jest przytyć od nadmiaru tłuszczów, niż od nadmiaru węglowodanów. I tu nie chodzi tylko wspomnianą trudność trawienia tłuszczów i niechęć organizmu do tego "paliwa", ale ten potrafi się go pozbyć wydalając nadwyżkę wraz z biegunką tłuszczową.

 

1g tłuszczów dostarcza dwa razy więcej kalorii niż 1 g węglowodanów, ale w zamian daje prawie cztery razy więcej energii. 

 

Wiemy już, że tłuszcze dają więcej energii i ciężej przytyć od ich nadmiaru, a teraz kolejny ważny element - tłuszcze i węglowodany mają rożny wpływ na wydzielanie insuliny i to jest bardzo ważne!

 

Insulina to hormon, który zmniejsza stężenie glukozy we krwi rozprowadzając ją do tkanek jako "paliwo". Jest bardzo ważna w funkcjonowaniu naszego organizmu, ale jej zbyt wysoki poziom może się przyczynić do rozwoju chorób dietozależnych, takich jak insulinooporność, czy cukrzyca.
Każde spożycie węglowodanów oznacza pojawienie się glukozy we krwi, a tym samym wyrzut insuliny. Tak więc im więcej jemy węglowodanów, tym mamy we krwi więcej insuliny i bardziej jesteśmy narażeni na choroby dietozależne.

 

Pamiętaj, że odchudzanie to jedna sprawa, a zdrowie i brak chorób, to druga i nadrzędna sprawa.

 

Podwyższona insulina może mieć też wpływ na tą słynną i nieodpartą ochotę na słodycze i podjadanie. A dlaczego tak się dzieje? Bo skoro jej poziom jest bardzo wysoki, a została stworzona do transportu glukozy, to nie chce się nudzić i ciągle woła o jej kolejne dostawy, czyli o słodycze i węglowodany, bo tam jest właśnie glukoza.

 

A jak wyglądają te zależności podczas zasilania naszego organizmu drugim "paliwem" - tłuszczami? Krótko - tłuszcze bezpośrednio nie mają wpływu na wyrzuty insuliny, więc ani nie przyczyniają się rozwoju chorób dietozależnych, ani nie wywołują owych zachcianek na słodkie.

 

Także dochodzi nam kolejny plus dla zdrowych tłuszczów i to nie tylko jako paliwa wspierającego odchudzanie, ale jak się okazuje również zdrowie.

 

Niestety my zawzięcie kochamy węglowodany i zajadamy je od rana do nocy. Zaczynamy dzień od kanapeczki, potem na obiad makaron, ziemniaczki, w ciągu dnia popijamy wodę smakową lub niby zdrowe soczki, czasami trafi się jakaś słodka przekąska  - batonik, szybki owoc i oczywiście wieczór kończymy znowu kanapeczką. Co zrobić!

 

U większości osób zdrowe tłuszcze będą znacznie lepszym paliwem, niż węglowodany. Przekonaj się sama.

Naturalne jedzenie - od tego warto zacząć!

Najlepszym sposobem na pozbycie się nadmiaru tkanki tłuszczowej oraz na ominięcie wszystkich pułapek i mitów dietetycznych jest wykluczenie przetworzonej żywności na poczet naturalnego jedzenia.

 

Zacznijmy od wysokoprzetworzonych węglowodanów, bo te stanowią największy problem w naszym menu.

 

Złe (przetworzone) węglowodany to produkty rafinowane, które w wyniku obróbki żywności zostały pozbawione błonnika, dodano do nich cukier lub sztuczne słodziki, kwasy tłuszczowe trans, konserwanty, a pozbawiono witamin i minerałów, wyeliminowano związki biologicznie aktywne.

 

Należą do nich te oczywiste: cukier, słodycze, ciasta, słone przekąski, fast foody, ale również i te mniej oczywiste, które mogą Cię zaskoczyć - na przykład: dietetyczne batoniki pełne cukru, płatki śniadaniowe, nawet te fit, wafle ryżowe, czy chlebek wasa.

 

Zastąp węglowodany przetworzone na zdrowe tłuszcze, warzywa i trochę owoców.

 

Te produkty w pierwszej kolejności musimy wyeliminować i zastąpić zdrowymi tłuszczami (awokado, jaja, orzechy, migdały, oliwki) oraz znaczącą ilością warzyw i trochę mniejszą dawką owoców.

To jedna z podstawowych zasad całego mojego systemu żywienia.

3. Ilość posiłków i przerwy pomiędzy nimi

Już wiemy, że jemy za mało warzy i zdrowych tłuszczów oraz za dużo węglowodanów, zwłaszcza przetworzonych, a teraz zastanówmy się, czy jedzenie "mało, a często" jest korzystne dla naszego zdrowia.

 

Ogólnodostępna wiedza dietetyczna najczęściej zaleca jeść 5 posiłków dziennie co 3 godziny.
Jednak ostatnio coraz częściej można spotkać plany żywieniowe oparte na 3 posiłkach, które przynoszą super rezultaty 1.

 

Bardzo ważne przy zamianie 5 posiłków na 3 jest odpowiednie ich zbilansowanie oraz dbałość o prawidłowe dożywienie organizmu. Dlatego też tu w menu obowiązują następujące zasady:

  • obowiązkowe zdrowe tłuszcze - długo się trawią i dużo energii dostarczają
  • konieczne warzywa - mają najwyższą gęstość odżywczą, dzięki czemu dostarczają dużo substancji odżywczych i to w małej ilości kalorii
  • ograniczenie węglowodanów -  zdecydowanie jadamy ich za dużo, zwłaszcza przetworzonych; węglowodany wpływają na wyrzuty insuliny, a ta wzbudza chęć na podjadanie i chęć na słodkie

 

Jak się okazuje ważniejsze od ilości posiłków są przerwy pomiędzy nimi, które powinny trwać minimum 4-5 godzin, mogą dłużej.
Badania 1 dowiodły, że jedzenie tylko 3 posiłków z dłuższymi przerwami aniżeli 3 godziny daje nie tylko lepsze rezultaty dietetyczne, ale także lepiej kontroluje glikemię (zawartość i skoki cukru we krwi) i nie ma takiego wpływu na rozwój cukrzycy i innych chorób dietozależnych.

 

Badania dowodzą, że lepiej służy nam mniejsza ilość posiłków ze znacznie dłuższymi przerwami, aniżeli trzy godziny.

 

Przerwy pomiędzy posiłkami dyktuje stan resorpcyjny, czyli jest to czas podczas którego insulina we krwi opada i powraca do stanu wyjściowego.

 

Pamiętasz - każde spożycie węglowodanu niesie ze sobą wyrzut glukozy we krwi, a ta aktywuje insulinę, która ma ją transportować do wszystkich tkanek naszego ciała.
Jeżeli insulina potrzebuje 4-5 godzin na ustabilizowanie, a my jemy co 3 godziny, to przy każdym kolejnym posiłku powodujemy jej dodatkowy wyrzut, który sumuje się z wcześniej, wciąż jeszcze podniesionym poziomem i stąd mamy ciągłą ochotę na jedzenie.

 

Ja optymalnie proponuje 3-4 posiłki dziennie, choć są też i tacy, co świetnie funkcjonują na 2 dobrze zbilansowanych.

 

Co ważne na początek przy zmianie?

Ograniczenie węglowodanów wywoła głód węglowodany i hipoglikemię, a Ty odczujesz nagły spadek formy, senność i osłabienie. To normalne i jest to tylko przejściowy stan adaptacyjny, który może trwać najdłużej do dwóch tygodni.

 

newsletter

4. Odpowiednie ćwiczenia połączone z postem

Regularne interwały o wysokiej intensywności ze zmienną pracą serca (HIIT) połączone z przerwanym postem regeneracyjnym (IF), to najskuteczniejsze dopełnienie systemu odchudzania dla zabieganej kobiety.

 

Według American College of Sports Medicine trening typu HIIT (High Intensity Interval Training) spala 6 -15 % więcej kalorii w porównaniu do treningu kardio, który wykonuje się znacznie dłużej. Wystarczy, że w tygodniu wykonasz 3 razy 20 minutowy trening tego typu, a już dostrzeżesz efekty i to w sumie bez większego wysiłku.

 

Nie masz czasu na ćwiczenia? Wykonaj chociaż 3 razy w tygodniu krótki trening typu HIIT, a już zobaczysz efekty.

 

Trening nie tylko daje lepsze rezultaty utraty tkanki tłuszczowej, ale również jego wykonanie zajmuje dużo mniej czasu i jest bardzo prosty.
Dodatkowo trwale pobudza metabolizm, co oznacza, że nawet w okresie po treningu, kiedy śpisz, oglądasz telewizję lub pracujesz przy komputerze, w organizmie nadal zachodzi proces redukcji tkanki tłuszczowej.

 

Mamy jeszcze jeden plus - kupowanie akcesoriów, przyrządów i karnetów do fitness klubów nie jest już potrzebne. Generalnie to nawet strój może być bardzo ograniczony - ja czasami ćwiczę w wygodnej bieliźnie 😉 Lubimy takie ekonomiczne rozwiązania, prawda? 😉

 

Aby czerpać korzyści z treningu, wystarczy tylko znać zasady i według nich postępować.

Trening HIIT na czczo

Czasami taki trening proponuje na czczo zamiast śniadania, tzn. organizm serwuje sobie wtedy posiłek, ale z wewnętrznych zapasów przechowywanych w mięśniach, wątrobie i tkance tłuszczowej.

 

Jednak trening na czczo nie jest pomysłem dla każdego oraz nie może być zbyt długi i intensywny.

 

Trening na czczo nie jest rozwiązaniem dla każdego i musi zachowywać pewne zasady - ma być krótki i niezbyt intensywny.

 

Na szczęście trening typu HIIT jest bardzo krótki, a czy intensywny, zależy już tylko od Twoich możliwości i przygotowania.

 

Jest jeszcze jedna bardzo ważna sprawa - trening na czczo polecam osobom, które już nauczyły organizm czerpania energii z zapasów glukozy, a nie cały czas pobierają ją z bieżąco zjadanych węglowodanów.

 

Pamiętasz - głównym źródłem energii dla naszego organizmu jest glukoza i dlatego musimy zachować jej stały poziom we krwi.

 

Jednak glukozę można dostarczyć nie tylko w postaci bieżąco zjadanych węglowodanów, ale również z zapasów glukozy w mięśniach i wątrobie - glikogen, oraz z drugiego zapasu, który umieszczony jest w tkance tłuszczowej (w procesie glukonegenezy).

 

I ostatnia ważna sprawa w tym temacie - trening na czczo zwiększa insulinowrażliwość, czyli odpowiedź tkanek na insulinę.
Jeżeli nic Ci to nie mówi, to uwierz mi na słowo, że to bardzo pomocny element nie tylko dla naszej wagi, ale przede wszystkim dla zdrowia.

 

Idealnym dopełnieniem naszego systemu odchudzania dla zabieganej kobiety będzie połączenie treningów HIIT ze stosowaniem regeneracyjnych postów przerywanych.

 

Razem tworzą potężną synergię, która skutecznie usuwa tkankę tłuszczową i usprawnia funkcję metaboliczną.

Nocny post przerywany - Intermittent Fasting (IF)

Intermittent Fasting (IF), to podział na czas jedzenia i czas niejedzenia, albo inaczej na okno żywieniowe i czas głodówki.

 

IF ma kilka wersji i najbardziej rygorystyczna to 5 na 2, czyli 5 dni jem i 2 dni postoję.
Moim zdaniem jest zbyt drastyczna dla organizmu i wywołuje duży niezdrowy szok.

 

Wersji jest dużo, ale najrozsądniejsze i najwygodniejsze są posty rozłożone dobowo i takie chciałabym Wam zaproponować:

  • 8/16 (8 godzin jem/ 16 godzin nie jem)⠀
  • 10/14 (10 godzin jem/ 14 godzin nie jem)⠀
  • 11/13 (11 godzin jem/ 13 godzin nie jem)⠀

 

Dla pełnej jasności - ograniczasz spożywanie posiłków w ciągu doby, czyli Twoje okno żywieniowe, to czas od pierwszego do ostatniego posiłku i trwa 8 do 11 godzin, a reszta doby, czyli 13  do 16 godzin, to głodówka w trakcie której pijesz tylko czystą wodę i czasami czarną kawę z ekspresu lub sypaną (nie rozpuszczalną).

 

Czas postu, to moment na regenerację organizmu i czerpanie energii z zapasów tkanki tłuszczowej.

 

Najłatwiej osiągnąć jest ten stan poprzez przesunięcie śniadania na możliwie jak najpóźniejsze godziny, np: 12/13-tą.
Oczywiście wszystko zależy od Twojego trybu życia i można również godziny postu przenieść na inną porę dnia, na przykład kończyć dzień bardzo wczesną kolacją.⠀

 

Właśnie trwa sprzedaż e-booka, który porusza kilka tematów z tego artykułu - przewodni, to zmiana podejścia do śniadań.

Opisuje, jakie błędy popełniamy przy śniadaniach, jak wdrożyć post Intermittent Fasting, policzyć zapotrzebowanie kaloryczne, rozłożyć posiłki w ciągu dnia - 70 stron solidnej pomocy, schematów, ćwiczeń i 30 stron przepisów, ale to nie wszystko. Sposób wydania e-booka jest wyjątkowy, bo nie kończy się zaraz po zakupie - wiedzę otrzymujesz też i później - e-book zawieszony jest na aktywnej platformie, do której się logujesz.

Najlepiej sama zobacz film na ofercie e-booka.

ZAPISZ SIĘ NA WYZWANIE

Co daje Ci ten system - podsumowanie

Oszczędzamy czas i energię w życiu zabieganej

Uffff zbliżamy się do końca...

 

Chcę Ci jeszcze raz uświadomić, jak ten system jest pomocny dla zabieganej i zapracowanej kobiety, która nie wie w co ręce włożyć, a chciałaby zmienić swój sposób żywienia i tym samym zyskać energię, figurę i zdrowie.

 

Zastanawiałaś się już jak dużo czasu zyskujesz przy tym zmianach?

Przecież obcięliśmy ilość posiłków z 5-6 do 3-4 dziennie, czyli o 2 mniej, co w przeliczeniu na tydzień daje nam około 14 posiłków mniej.
Nieźle prawda, zaoszczędzasz mnóstwo czasu związanego z przesiadywaniem w kuchni i ze spożywaniem posiłków.

Dodatkowo rano możesz wybiec do pracy, bądź na uczelnie bez śniadania... i to na legalu 😉

 

Twoje treningi w całym tygodniu zajmują jedynie godzinę (3 x 20 minut) i nawet nie wymagają wychodzenia z domu i dojazdu do fitness klubu, czy na siłownię. Teraz będzie już ciężko znaleźć wytłumaczenie!

 

Zyskujesz mnóstwo czasu!
Rano możesz wybiec bez śniadania, o 14-cie posiłków w tygodniu przygotowujesz i spożywasz mniej, i tylko godzinę tygodniowo ćwiczysz. Teraz nie ma wymówek!

 

A ponieważ jestem kobietą pragmatyczną, to zwracam również uwagę na ekonomię i oszczędności finansowe, a tu takie są.
Śmieciowe jedzenie jest znacznie droższe od bardzo popularnych w naszym systemie warzyw, w ogóle kupujesz mniej jedzenia, bo mniej jesz, a treningi nie mogą być tańsze - YouTube nie pobierze abonamentowej opłaty.

Czy to przemawia do Ciebie?

Słówko ode mnie i pomoce

Na koniec mam jeszcze kilka ważnych spraw.

 

Nie pisałam o tym wcześniej, ale to bardzo istotne - wszystkie te zasady skierowane są do kobiet zdrowych, ewentualnie z insulinoopornością.
W przypadku poważniejszych chorób potrzebna jest indywidualna analiza badań i szczegółowy wywiad medyczny.

 

❗️Pobierz przewodnik wdrażania nawyków

Druga sprawa.
Jeżeli przeczytane zasady przemówiły do Ciebie i chciałabyś je wdrożyć, to bardzo się cieszę, ale nie wprowadzaj je proszę jednocześnie, bo to proces wieloetapowy.
Jest bardzo duże ryzyko, że szybko się zniechęcisz i wszystko pójdzie na marne.

 

Mam dla Ciebie pomoc, pobierz tutaj przewodnik nawyków, a otrzymasz konkretne wskazówki, jak stopniowo wdrażać nawyki.

 

Kliknij w zdjęcie i pobierz przewodnik nawyków!

przewodnik i karty naywków

 

 

❗️Dołącz do grupy kobiet na Facebooku

Jeżeli potrzebujesz codziennego wsparcia i motywacji, to zapraszam Cię do mojej grupy na Facebooku Zdrowo Zabiegane, dołącz!

Mam jeszcze do Ciebie dwie prośby 

Napisz mi proszę w komentarzu, czy mój artykuł był pomocny i z czym masz największe problemy w zdrowym odchudzaniu.

 

Będę też wdzięczna jeśli podzielisz się nim z koleżankami (udostępnij poniżej).

 

Do wirtualnego zobaczenia wkrótce,

 

 

 

Źródła:

1  Food Forum, 15 stycznia 2018

 

Prawa autorskie - zanim skopiujesz, kliknij w ten zapis i przeczytaj!

 

Udostępnij artykuł: