JAK ZMIENIŁO SIĘ ŻYCIE UCZESTNICZEK KOBIECEJ AKADEMII ZDROWIA

PIERWSZY TAKI PRODUKT W POLSCE

caret-down caret-up caret-left caret-right
Iwona Kowal

Droga Naczelna, razem z mężem jesteśmy Ci bardzo wdzięczni za pracę, którą włożyłaś w stworzenie akademii.

Dla nas prawidłowy sposób żywienia, to była tajemna wiedza, której szukaliśmy ładnych kilka lat. A Ty to tak przystępnie wytłumaczyłaś.

Akademia odmieniła nasze życie, "otworzyła nam oczy" i dała niesamowitego "kopa" do działania. Wróciliśmy do pracy nad sobą i ćwiczeń. Codziennie się rozwijamy i oboje się wzajemnie napędzamy.

Zrezygnowaliśmy nie tylko z cukru jawnego i ukrytego, ale i mięsa. Jemy go naprawdę mało (co wcześniej było nie do pomyślenia).

I to wszystko nam się udało przy maleńkich dzieciach i dzięki Twojej akademii. 

Bardzo Ci dziękujemy.

Marta Ostropolska

Nawet nie zdajecie sobie sprawy, gdzie ukryty jest cukier!

Myślałam, że wiem wszystko, jednak nie, na szczęście Iza mi to uświadomiła.

Jestem uczestniczką Kobiecej Akademii Zdrowia i jest to najlepszy program do jakiego udało mi się dołączyć.

Dlaczego? Bo nigdzie, nie znajdziecie, tyle wsparcia i wiedzy co tam jest.

Dodam jeszcze, że jestem żywym dowodem na to, że ten model odżywiania działa - minus 20 kg.

Wczoraj moja waga pokazała 64,4 kg, a na koniec poprzedniego lata było 84 kg.

Udało się i to bez wyrzeczeń, bez liczenia kalorii i jem to co lubię.

Wszystko to dzięki Tobie Iza Dejda, dzięki temu, że stworzyłaś wyjątkowe miejsce, w który dajesz Nam mnóstwo wsparcia, ogrom wiedzy, a tym miejscem akademia.

Marta Marszałek
Od kilku lat pseudo zdrowe jedzenie sygnowane „fit"/„light" oraz śniadaniowe jaglanki/owsianki z owocami, czy kanapki na dobrym pieczywie rozwalały mi układ pokarmowy do tego stopnia, że odcinało krążenie i limfę, więc puchłam wszędzie.

W dodatku kompulsywne jedzenie i potem trening „za karę" dawały nie tylko marne efekty ale i ogrom wyrzutów... ech jakież to było błędne koło!

Frustracja narastała, bo przecież miałam się za świadomą żywieniowo kobietę, która czyta składy produktów, a rezultaty niestety były odwrotne.

Gdy już zwątpiłam, że kiedykolwiek naprawię organizm trafiłam na Izę i cykl jej bezpłatnych szkoleń... i nagle EUREKA!

Od razu dołączyłam do Kobiecej Akademii Zdrowia i teraz wiem, że to była jedna z najlepszych decyzji w życiu!!!

Po zmianach w modelu odżywiania zgodnie z Izy zasadami żołądek już ładnie pracuje, dwunastnica w dobrym ułożeniu, jelita prima sort, wątroba, jak ta lala.
Zero wzdęć!
Zero głodu!
Zero zachcianek!
Zero rzucania się na jedzenie niczym na ciuchy na Zalando!
Samopoczucie genialne!
Pewność siebie 1 000 000!
Cera piękna!
Przestałam być niewolnikiem jedzenia!

Jem pod korek i smukleję!

Wiedza w Akademii to czyste ZŁOTO, PLATYNA i inne kruszce podane na tacy w przesmacznej i przystępnej formie.

Aj low ju Iza miłością pierwotną bo dzięki Tobie moje żywienie jest nareszcie na właściwym torze !!!

Dziękuję Ci bardzo za to, co robisz !!!!!!!!
Agnieszka Stanosz-Pudło

W moim liście na początku akademii napisałam, że chcę w tym roku wyglądać jak milion dolarów i wszystkich zaskoczyć na weselu siostry. A na karteczkach z lekcji 1 tygodnia pisałam "fit świadkowa".

Wesele w sobotę, sukienka kupiona i czuję się w niej, jak milion dolarów.

Kondycję też mam super. Jeszcze do fit mi trochę brakuje, ale powoli sobie do tego dojdę tak, jak mówi Iza metodą małych kroczków, za pomocą nawyków, prawie bez wysiłku.

Przez te pół roku udało mi zgubić 10 kg. Oprócz tego, że schudłam, to mam ładniejsza cerę, lepszy humor, mniej bóli głowy. Jestem dużo odporniejsza, nie chorowałam ani razu mimo, że moje otoczenie tak. Nie miałam nawet tego alergicznego kataru, który do tej pory męczył mnie każdego roku.

Najbardziej mi się podoba zmiana mojego myślenia i nawyków. Na przykład, gdy przed okresem nachodzi mnie ochota na coś dobrego, to nie szukam słodyczy po szafkach - prawdopodobnie ich nawet tam nie ma - tylko masła orzechowego.

Po szkoleniu ze stylistyką mody Ewa Idkowiak, jakie mamy w akademii, skompletowałam sobie całą szafę kapsułową w nowym, mniejszym rozmiarze i teraz co nie wyciągnę z ubrań, to świetnie wyglądam. Do tego jeszcze idealnie dobrany biustonosz dzięki ekspertowi brafitingu, super makijaż, jaki nas nauczyła Asia Bruzgo i teraz czuję się, jak milion dolarów!

Pojawił się tylko jeden problem, mój mąż jakiś taki obrażony i ciągle dopytuje się, co ja się teraz tak stroję do pracy, a może kogoś poznałam 😉

A temu wszystkiemu winna akademia Izy!

Jola Mroczek

Dzięki Tobie bez większych wyrzeczeń schudłam 10 kg.

Jestem uczestniczka Kobiecej Akademii Zdrowia i przez trzy miesiące osiągnąłem sukces. Przyszło to naprawdę łatwo.
Zaczynałam z wagą 74 kg, a po trzech miesiącach miałam już 64 kg. To, co ważne, to nadal utrzymuje tę wagę.

Pozbyłam się zgagi, która towarzyszyła mi przed akademią bardzo często. Teraz już nie wiem, co to znaczy.
Zniknęły mi też problemy z sercem
, poprawiła mi się cera. Ludzie pytają, co robię, że tak ładnie wyglądam.

Nauczyłam się zdrowych nawyków żywieniowych, a czasami nawet pozwalam sobie na pizzę i inne fastfoody.

Dziękuj, że stworzyłaś ten program!

Anna Wejkowska-Poliszkiewicz

Akademia daje mi dużą dawkę wiedzy i świadomość, nie tylko tego, co dzieje się w organizmie, ale także w mediach.

Nic nie narzuca, ale daje do myślenia, pokazując plusy i minusy, a to ja dalej dokonuję wyboru, którą drogą chcę iść.

Bardzo podoba mi się całościowe podejście do tematu, w takich dziedzinach życia, o których nawet bym nie pomyślała. To nie są tylko tematy żywienia, ale poruszanych jest także dużo ważnych aspektów życia.

Kontakt w grupie z osobami mającymi takie same priorytety daje motywację, nawet jeśli przydarzy się chwila słabości, to widząc działania koleżanek jestem zainspirowana i chcę kontynuować zdrowy styl życia.

Kontakt z Tobą Iza daje poczucie, że mam wsparcie, mogę zapytać o jakiekolwiek wątpliwości i czuję się bezpieczna.

Akademia to wiedza, energia, inspiracja, motywacja, mnóstwo sprytnych porad. Zdecydowanie zmieniła moje myślenie i podejście do zdrowia!

Pozytywnie zaskoczył mnie mój mąż, który razem ze mną wprowadził zmiany, choć wcale go do tego nie namawiałam.

 

Marta Baczewsks-Golik

możesz też wysłuchać uczestniczki

Izabela Ślęzowska-Antoniak

Mam 38 lat, jestem aktywna zawodowo i spełniam się w pracy.

Jestem też mamą czterolatka, żoną i jestem wiecznie zapracowana, nie mam nic czasu.

Zmagałam się z wieczną sennością, brakiem sił i motywacji, nadwagą od czasów ciąży oraz mnóstwem złych nawyków.

Izę i jej program znam i stosuję od roku i to właśnie dzięki niej i jej krejzolskim teoriom znowu odzyskałam samą siebie!

Od rana mam mnóstwo energii, a dzięki jej szczególnym śniadaniom w pierwszej połowie dnia nie mam ochoty na wieczorne podjadanie. Jem trzy posiłki w ciągu dnia i nie czuję głodu. Kiedyś posiłki po prostu mnie usypiały, teraz dają mi power!

Nareszcie nie muszę jeść znienawidzonych przeze mnie śniadań i pokochałam czarną gorzką kawę.Iza jesteś moją Matką Boską Dejdowską dietetyki!

W końcu bez zbędnych i drogich koktajli i innych dziwnych metod wróciłam do siebie!

Twoje programy Rewolucja Śniadaniowa i Akademia super siebie uzupełniają i dają całościowo obraz żywienia.

Akademia porusza wiele ciekawych tematów, dotyczących zdrowia, jak i samego życia. Webinar ze stylistką mody to był sztos.

Generalnie stałyśmy się rodziną!

Marta Kujawa

Jestem w akademii od roku i dziękuję Opatrzności, że trafiłam na Izę Dejdę.

Przez ten rok zmieniło się bardzo dużo w moim życiu, a najważniejsze, że są to zmiany trwałe.

Poprzez wprowadzenie zmian w sposobie odżywiania według wskazówek Izy, małymi kroczkami doszłam do rzeczy, w które przestałam już dawno wierzyć, że się spełnią.

Dzisiaj nie pamiętam już wiecznie odstającego brzucha, potrzeby jedzenia co trzy godziny i częstej ochoty na słodycze.

Nawet w najśmielszych oczekiwaniach nie przypuszczałam, że mogę wrócić do wagi z liceum (czyli sprzed ponad 20 lat) i na dodatek jeszcze ją utrzymać, nie głodząc się równocześnie.

Efektem ubocznym, lecz jakże przyjemnym, jest podziw w oczach męża i delikatna zazdrość otoczenia.

Teraz już nikt nie dyskutuje ze mną, że niezdrowe są moje nietypowe śniadania, a jak pokazuję im zdjęcia swoich posiłków, to pytają, gdzie ja mieszczę takie ilości, a potem proszą o namiary na Izę.

Kiedyś nie do pomyślenia było, abym nie jadła chleba lub bułeczek. Dzisiaj nie wyobrażam sobie, aby chleb wrócił do moich posiłków. No, może od czasu do czasu na kontrolowany grzeszek.

Mimo że takich zmian jak wyżej jest sporo, to wiem, że jeszcze wiele pracy przede mną. Dlatego niezmiernie się cieszę z możliwości uczestniczenia w Akademii przez kolejny rok.

Na najbliższy rok życzę Wam Królowe, abyście szły ku swojemu celowi bez oglądania się za siebie, małymi kroczkami i do przodu.

Nie zważajcie na ludzi, którzy próbują Was zahamować, bo oni są jeszcze nieuświadomieni. Wasza siła w końcu ich przekona, a jeśli nie, to ich strata.

Powodzenia we wszystkich postanowieniach, nie tylko tych noworocznych.

Tak napisała Marta na grupie akademii.

Iwona Królikowska

Tylko jednej osobie udało się tak dosłownie do mnie dotrzeć, jeżeli chodzi o odżywianie - Iza Dejda. A to zasługa, że wszystko, co mówi jest bardzo logiczne i spójne, no i do tego wiedza jest mega.

Słuchając lekcji powoli układało mi się w głowie, później wychodziło to w praktyce. Miała być ewolucja, ale tak naprawdę, to zrobiła ze mną rewolucję, ale taką nietypową, bo stopniową, a przez to bardzo trwałą.

I dziękuje wszechświatowi, że pewnego dnia natrafiłam na artykuł Izy, a później już poszło. Zalet jest tyle, że jak dalej będę analizowała, to z wrażenia nie zasnę.

Iza idzie o krok do przodu, poza zmianą nawyków żywieniowych, daje wskazówki do zmiany innych nawyków, by żyło nam się łatwiej i wygodniej, wzmacnia naszą pewność siebie.

Obiema rękami podpisuję się pod wcześniejszymi komentarzami dziewczyn, bo wiedzą, co piszą, a energia nas teraz wszystkie rozpiera od tego Izy jedzenia.

A przed Izą chylę czoła, bo słowa nie wyrażą tego, co dla nas robi i jaki pozytywny wpływ ma to na resztę naszego życia, teraz to dopiero chce się naprawdę żyć!

Ania Hołubowicz

Dla mnie udział w Akademii to najlepsza decyzja ever!

Przede wszystkim bardzo poukładała mi mój bałagan i chaos żywieniowy.
Ilość wiedzy, którą Iza w niej daje jest nie do opisania.

Zrozumiałam nareszcie, co to są węglowodany, nauczyłam się właściwie i z sensem komponować posiłki, tak żeby były wartościowe i odżywcze.

Czuję się świetnie mam energii za trzy. Nareszcie mam spokój w sercu, że co wybieram w sklepie i gotuję jest ok.

To dla mnie istotne, bo jestem mamą czwórki małych dzieci i ważne jest dla mnie przekazywanie im dobrych nawyków żywieniowych.

Dodatkowo poznałam w akademii super dziewczyny - koleżanki niesamowicie inspirujące i wspierające.

Wszystko czego się uczymy akademii jest podane w przystępny sposób, zmiany wprowadzamy stopniowo, a nie tak na "hura", dzięki temu nowe nawyki, których się uczymy są dużo trwalsze.

Wiedza, którą Iza przekazuje, to jest mistrzostwo świata! Przy niej te dwie czołowe polskie trenerki fit mogą się schować ze swoją wiedzą żywieniową.

Jeszcze nigdy nie byłam w tak merytorycznym i skutecznym projekcie. Jestem zachwycona i przeszczęśliwa, że biorę w tym udział. Akademia to nie tylko odżywianie, to dużo, dużo więcej!

Karolina Pater

Dzięki Akademii Zdrowia, do której dołączyłam w czerwcu, nauczyłam się cennych dla mnie informacji - jem śniadania bez wpływu na glikemię, pyszne obiady i kolacje.

To była świetna decyzja!

Do dziś, przez pól roku, zniknęło mi ponad 12 kg i ciągle spadają.

Mam więcej energii, brak cellulitu, okres się uregulował i nigdy nie chodzę głodna.

Poprawiła mi się też skóra na twarzy i całego ciała, zaczęły rosnąć mocne paznokcie i włosy, jak szalone.

Mój partner sypie komplementami, jak to coraz piękniej wyglądam, a kto jak nie my, kobiety uwielbiamy być zauważanym przez ukochane osoby.

Zniknęły też problemy żołądkowe, które miałam kilka lat. Przyczyn szukałam kilka lat, mnóstwo badań, zmiany żywieniowe robiłam dosyć często, ale ciągle było coś nie tak.

Wcześniejsze porady dietetyczne, które stosowałam mi nie pomagały, ale w końcu znalazłam to, co mi odpowiada u Izy.

W Akademii  nie ma pokazywania metamorfoz i to mi się bardzo podoba, są tylko pyszne potrawy i fajne kobietki, dzielące się doświadczeniami. Poza tym wiedza jaką Iza się z nami dzieli jest ogromna i bardzo wartościowa.

Ogromnie się cieszę, że poznałam Izę i jej metody, które wiem, że ze mną już zostaną na stałe.

Rozalia Szydło

Na Izę natrafiłam przypadkiem na Instagramie.

Byłam naprawdę beznadziejnym przypadkiem, jeśli chodzi o słodycze i odżywianie.

Już teraz wiem, że byłam uzależniona od cukru, choć to nie zawsze oznaczało, że mam ochotę jedynie na słodycze, bo okazało się, że produktów bogatych w cukier jest ogrom.

Najpierw dołączyłam do programu Śniadaniowej Rewolucji i zaczęłam jeść śniadania wg Izy założeń.

Nagle jakimś cudem przestałam myśleć o słodyczach. Totalnie! To było niewiarygodne! Przestałam też myśleć o podjadaniu między posiłkami, a to był mój kolejny ogromny problem od lat.

Chciałam też poznać pozostałe zasady, żebym nie zatrzymała się w połowie drogi i dlatego dołączyłam do Akademii Zdrowia.

Nie chciałam tego robić sama, eksperymentować na swoim organizmie, katować się dietami cud, czy zażywać jakieś odchudzające suplementy. Uważam, że samej to naprawdę trudne, a wręcz niebezpieczne, bo przecież z medycznego punktu widzenia, to tak naprawdę nie wiemy, co to znaczy "zdrowe odżywianie". 

Co Akademia u mnie zmieniła?

Zaczęłam "jaśniej i szybciej" myśleć, mam więcej siły i energii, no i przy okazji schudłam 6 kilogramów.

Nie wspomniałam o wadze wcześniej, bo Iza nam zwraca często uwagę, że to nie ta metamorfoza wyglądu jest najważniejsza (choć w Akademii mamy też szkolenia ekspertek dot. np. makijażu, doboru kolorów i stylizacji ubrań), tylko to, jak się czujemy, że jesteśmy zdrowe i że to jest nasz nowy styl życia, a nie chwilowa zmiana, żeby schudnąć.

Taką właśnie teorią Iza się kieruje edukując "zabiegane kobiety", co akurat uważam za bardzo dobre.

Łatwiej byłoby przyciągnąć uwagę zdjęciami "przed i po", ale mamy w Akademii wręcz zakazane publikowanie takich zdjęć, bo one wzmacniają chwilową motywację, a potem nawet demotywują. A Iza namawia nas do budowania trwałej wewnętrznej motywacji, która podnosi naszą samoocenę i wiarę w siebie.

Taką drogę pokazuje Iza do lepszego samopoczucia i lepszego życia!

Joanna (anonimowo)

Bardzo Ci dziękuję za tą Akademię.

Dużo można by pisać o akademii, ale najważniejsze dla mnie jest to, że ja się dowartościowałam, że jednak mogę coś osiągnąć.

Po tylu próbach zmiany nawyków, diet itd. nareszcie widać efekty i mam poczucie, że odzyskuję kontrolę nad jedzeniem.

Jako osoba, która w obszarze odchudzania przeszła już wiele (diety 1500 kcal, catering dietetyczny, szkolenia online, treningi o 6 rano z trenerem personalnym) stwierdzam, że Akademia jest najskuteczniejszym programem, jaki stosowałam do tej pory.

Uczysz dobrej relacji z jedzeniem i życzliwego podejścia do samego siebie. Masz ogromną wiedzę, obalasz mity i pokazujesz, że zdrowe odżywianie wcale nie musi być skomplikowane, czasochłonne i drogie.

Niby zaczyna się od małych kroków, coś tam się zmienia, tak niby nic, a potem jak przychodzi czas audytu, to się okazuje, że jednak przez miesiąc można zrobić duży postęp. i to bez większego wysiłku i presji.

Waga właściwie sama spada, co przy problemach z tarczycą jest dla mnie zaskoczeniem. A dodatkowo dzieją się inne rzeczy - zyskuje się kontrolę nad własnym życiem i zwiększa się poczucie własnej wartości.

Przerabiam sobie materiał w swoim tempie. Audyty najbardziej mi się podobają, to jest taki moment refleksji i zastanowienia, bardzo potrzebny, bo często się robi rzeczy nieświadomie.

Grupa na fb jest bardzo fajna, mimo, że się nie udzielam, ale sobie patrzę i to bardzo pomaga.

A najbardziej to lubię ten bezpośredni kontakt z Tobą i to indywidualne podejście. To jest chyba najlepszym atutem całej akademii i daje jeszcze więcej motywacji. Myślę, że to dlatego tyle dziewczyn ciągle przedłuża dostęp do akademii. Naprawdę!

Dołączając do Akademii nie spodziewałam się, że aż tyle się zmieni.